BOHEMISTYKA WROCŁAWSKA

Wpisy z kategorii: Uniwersytet Wrocławski

introschlesienpropagandagjpg100-_v-ARDFotogalerie (1).jpg
Uniwersytet Wrocławski

Jak wrocławscy rusycyści rozwalili bohemistykę

Klapa na całej linii, mimo moich przeszło dwudziestoletnich wysiłków i ciężkiej pracy. Nie dość, że wywalili mnie dla swoich widzimisię i układów (ale to moja prywatna krzywda), to jeszcze zniszczyli moralny dorobek Zakładu i jego dobrą opinię. Nabrali do pracy przypadkowych ludzi, przyjezdnych wykładowców, których stan bohemistyki nic nie obchodzi, a teraz nawet tych się pozbyli. czytaj dalej

Uniwersytet Wrocławski

Pan Libor Martinek pisze

Pan Martinek zarzuca mi, że w jednym z zeszłorocznych lub jeszcze dawniejszych wpisów krzywdząco scharakteryzowałam jego osobę. Na blogu uprawiam publicystykę, nie przedstawiam rezultatów swojej pracy naukowej. Tym niemniej dobrze zapoznać się z jego stanowiskiem. czytaj dalej

Uniwersytet Wrocławski

Studentka bohemistyki pisze, a ja odpowiadam

Kiedy dostaję takie listy, nie wiem, czy cieszyć się, czy płakać. Czy płakać nad kierunkiem, który to ja Uniwersytecie Wrocławskim zaczynałam, czy cieszyć się, że tak źle mu się wiedzie, skoro rusycyści siłą mnie stamtąd usunęli. W każdym razie nowy list wyraźnie nawiązuje na list sprzed prawie 3 lat (czerwiec 2014) i listy następne. czytaj dalej

Demonteriat Instytulacji
Uniwersytet Wrocławski

Kawa na ławę

W zeszłym roku w lokalnej prasie przeczytałam wywiad z p. Bralkiem Zeichnerem, wrocławianinem, byłym studentem prawa, który po roku 1968 wyemigrował do Izraela. Nasunęły mi się wspomnienia i skojarzenia, które pokrótce tutaj streszczam. czytaj dalej

Uniwersytet Wrocławski

Warto pisać, skoro znajduje się czytelników

Przytaczam reakcję na mój blog, którą znalazłam na blogu prof. dr hab. n. med. Wojciecha Pluskiewicza ze Śląskiej Akademii Medycznej. Anonimowy komentator cytuje fragment mego wpisu "Warto być przyzwoitym, ale nie opłaca się", w którym, krótko mówiąc, w punktach ujęłam doświadczenia i obserwacje z UWr. czytaj dalej